Księga - streszczenie - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
I
Na wstępie opowiadania narrator i główny bohater zarazem (Józef) tłumaczy, że Księgę nazywa „po prostu Księgą”, dlatego, że ani epitety, ani też inne określenia, nie są w stanie oddać jej niezwykłości, świetności, bezmierności. Wyraża nadzieję, że „czytelnik prawdziwy” zrozumie „recepcję głęboką” Księgi.

Dalej opisuje wspomnienia z dzieciństwa. Z Księgą obcował zawsze w pokoju swojego ojca, który siedząc przy biurku kartkował ją powoli i z namaszczeniem. Bohater czasem, gdy ojciec wstawał od Księgi, zostawał z nią sam na sam, wtedy obserwował jak wiatr przewracał jej stronnice. Pokój, w którym razem z ojcem spędzał dni cały się błyszczał rozproszonymi kolorami prześwietlającymi przez „pryzmatyczne kryształki, zwisającej lampy”. Ojciec ponad to, by zabawić syna, puszczał bańki mydlane. Tę idyllę przerwało wkroczenie w życie chłopca matki.

„Uwiedziony pieszczotami matki, zapomniałem o ojcu, życie moje potoczyło się nowym, odmiennym torem, bez świąt i bez cudów, i byłbym może na zawsze zapomniał o Księdze, gdyby nie ta noc i ten sen.”

II
Któregoś razu, zimą o ciemnym świcie, narrator przebudził się ze snu w dziwnych majakach. Chciał koniecznie zobaczyć starą, zaginioną Księgę. W nocnym ubraniu chodził po domu i dręczył rodziców, by mu ją pokazali. Próbował opisać tajemniczy przedmiot, ale rodzice nie wiedzieli, o co mu chodzi, podawali tylko kolejne książki, a on je wzgardliwie odrzucał. W pewnym momencie ojciec podał mu Biblie, bohater przejrzał ją i wykrzyczał:

„Ty wiesz ojcze [...] ty wiesz dobrze, nie ukrywaj się, nie wykręcaj! Ta książka cię zdradziła. Dlaczego dajesz mi ten skażony apokryf, tysięczną kopię, nieudolny falsyfikat? Gdzie podziałeś księgę”

Na ten wybucha ojciec tylko spuścił oczy.

III
Po kilku tygodniach bohater trochę się uspokoił, któregoś dnia ojciec w przypływie odwagi podszedł do niego z tymi słowami:

„W gruncie rzeczy istnieją tylko książki. Księga jest mitem, w który wierzymy w młodości, ale z biegiem lat przestaje się ją traktować poważnie.”

Jednak bohater nie podzielał zdania ojca, czuł się już posłannikiem, poza tym między czasie wszedł w posiadanie „żałosnych resztek” Księgi. A udało mu się to przypadkowo, kiedy zastawszy Adelę przy sprzątaniu, nachylił się przez jej ramię, „nie tyle z ciekawości, ile żeby znowu odurzyć się zapachem jej ciała” i wtedy dostrzegł rycinę, na której widniała podobizna Anny Csillang, kobiety o włosach do ziemi. Z tekstu zamieszczonego obok ryciny można się było dowiedzieć, że była to kobieta dotknięta „słabym porostem”, ale na skutek gorących modłów doznała objawienia, które pozwoliło jej sporządzić cudowny specyfik na porost włosów. Rozdając specyfik mieszkańcom miasteczka, „Anna Csillang stała się apostołką włochatości”. Kiedy bohater skończył czytać tę historię zrozumiał, że owa rycina jest częścią ostatnich stronnic księgi. Okazało się, że Adela codziennie pakuje w jedną ze stronnic księgi „mięso do jatek i na śniadanie dla ojca...”

IV
Bohater zabrawszy zdobyczny szpargał, pobiegł do swojego pokoju, by się mu przyjrzeć. Okazało się, że w szczątku pozostało tylko kilka nieistotnych stronnic, zawierających głównie opisy cudów podobnych do tego, jaki był udziałem Anny Csillang. Były też stronnice wypełnione „czystą poezją”, harfami, cytrami, harmoniami oraz wspaniałymi katarynkami, które wędrowały „na plecach niepokaźnych szarych staruszków”. Inne strony oferowały „prawdziwe kanarki harceńskie, klatki pełne szczygłów i szpaków, koszyki pełne śpiewaków i gadułów skrzydlatych”. Potem „skrypt żałosny” pogrążał się „coraz głębszy upadek” poprzez prezentacje mistrza czarnej magii Pana Bosco z Mediolanu, niewyraźnie wykładając jakieś brednie, ofiarowywał swoje usługi publiczności. Dalej jeszcze jakiś gentelman zachwalał „swoją niezawodną metodę, jak stać się energicznym i stanowczym w decyzjach”, natomiast na ostatniej stronie pani Magda Wang, kpiła sobie z „męskiej stanowczości i zasad”, twierdząc przy tym, że zna metody łamania najsilniejszych charakterów, a można o nich przeczytać w jej pamiętnikach pt. „Z purpurowych dni”.

„To było ostatnie słowo Księgi, które zostawiało smak dziwnego oszołomienia, mieszaninę głodu i podniecenia w duszy.”

V
Do nachylonego nad Księgą, zatopionego w jej treściach, narratora dotarło, że ma do czynienia z Autentykiem. Aby nikt jej nie znalazł, schował ją w najgłębszej szufladzie. Od tego czasu wszystkie inne książki mu zobojętniały.

„Egzegeci Księgi twierdzą, że wszystkie książki dążą do Autentyku. Żyją one tylko wypożyczonym życiem, które w momencie wzlotu wraca do swego starego źródła. Znaczy to, że książek ubywa, a Autentyk rośnie.”

Bohater rozmyśla, jakim torem może iść „przyrost” jego świętego szpargału. Rozmyśla o mieście Anny Csillang, o gwardii pielgrzymów, którzy czasem pojawiają się „w drzwiach naszych kuchni”, prosząc o jałmużnę. Zastanawia się, jak rozmnaża się świat Księgi.

Dalej Józef zapowiada kolejne opowiadanie, czyli kolejny rozdział jego życia, zwany „genialną epoką”. Szeptem i w sposób zawikłany próbuje przygotować i zaprosić czytelnika do wejścia w nową opowieść, o epoce, która „całkiem, do końca” nie mogła się zdarzyć


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Dodo - streszczenie
2  Bohaterowie
3  Świat przedstawiony Sanatorium pod klepsydrą



Komentarze: Księga - streszczenie

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: